Po intensywnym zwiedzaniu miast takich jak Bogota, nadszedł czas na trochę poleniuchowania. Ale zapomnijcie o leżeniu plackiem na plaży - my wybraliśmy opcję głęboko w dżungli Sierra Nevada. Z dala od ludzi, z widokiem na tukany przelatujące nad tarasem i w klimacie, gdzie czas płynie zupełnie inaczej. To był nasz moment na całkowite odcięcie się od świata i po prostu gapienie się w zielone zbocza gór.
Jeśli planujecie taką ucieczkę po city-breaku, łapcie same konkrety, jak to ogarnąć.
A jeśli najpierw zwiedzasz Bogotę, ten wpis może Cię zainteresować: Bogota - praktyczny przewodnik po stolicy Kolumbii
Centrum miejscowości Minca
Dojazd do miejscowości Minca:
Do Santa Marty przylecieliśmy samolotem z Armenii (miejscowość obok Salento). Stamtąd macie dwie główne drogi do Minki:
- Opcja wygodna (inDrive): Działa sprawnie i wychodzi bardzo korzystnie przy większej liczbie osób. Za dojazd zapłaciliśmy 108 PLN / 4 osoby.
- Opcja budżetowa (Colectivo): Z Santa Marty (okolice Mercado Público) odjeżdżają busy/vany bezpośrednio do centrum Minki. Koszt to około 10 000 COP (ok. 10 PLN).
WAŻNE! Zarówno bus jak i taxi zostawią Was na dole w wiosce. Jeśli Wasz hotel jest położony wyżej w górach, stamtąd czeka Was kolejna przesiadka.
O miejscowości Santa Marta przeczytasz we wpisie: Santa Marta - baza wypadowa na karaibskie wybrzeże Kolumbii
A co jeśli mieszkasz wyżej niż Minca?
Jeśli Wasz nocleg (tak jak nasz) jest ukryty głębiej w dżungli, zwykła osobówka tam nie dotrze. Macie dwie opcje:
- Auto 4x4: Za kurs bezpośrednio z miasta pod same drzwi hotelu zapłaciliśmy 120 000 COP (ok. 120 PLN). Przygotujcie się na walkę z błotem i stromymi podjazdami!
- Mototaxi: Koszt to około 10 000 - 20 000 COP. To opcja lepsza dla 1-2 osób z mniejszym bagażem.
Nasza rada: O transport najlepiej zapytać bezpośrednio w swoim hotelu – często mają swoich sprawdzonych kierowców.
Gdzie mieszkać w Mince?
My zatrzymaliśmy się w Bajo el Cielo i musimy to powiedzieć głośno: to był nasz najlepszy nocleg w życiu. To glamping z prawdziwego zdarzenia - luksusowe namioty rozstawione na platformach, wysoko nad ziemią. Nie jest to najbardziej budżetowy nocleg, ale za takie warunki i przeżycia, cena jest baaaardzo dobra! Od 80 do 160 PLN za osobę ze śniadaniem (zależy od opcji i liczby osób).
Prywatne jacuzzi na tarasie, prysznic pod gołym niebem i totalna cisza. Słyszycie tylko dźwięki dżungli. To miejsce, gdzie nazwa „Pod Niebem” nabiera dosłownego znaczenia. Idealne na reset, o jakim marzycie po tygodniach w trasie.
Zachód słońca
Taras Bajo El Cielo
Bajo El Cielo
A co z jedzeniem?
Będąc w Bajo el Cielo, jesteście nieco odcięci od cywilizacji, więc macie trzy opcje:
- Dostawa z wioski: Możecie zamówić jedzenie z restauracji w Mince. Pamiętajcie tylko, że sam koszt dowozu pod hotel to 35 000 COP (ok. 35 PLN) plus cena z menu.
- Spacer do wioski: Możecie zejść do Minki i zjeść coś na miejscu w jednej z restauracji (niżej znajdziecie naszą polecajkę). Pamiętajcie jednak, że to około 1h drogi spacerem w jedną stronę.
- Gotowanie na miejscu (opcja budżetowa): To rozwiązanie, które my bardzo polecamy. Zróbcie solidne zakupy jeszcze w Santa Marta i przygotujcie coś sami. W domkach jest świetnie wyposażona kuchnia, więc pichcenie z widokiem na dżunglę to czysta przyjemność.
Taras Bajo El Cielo
Co robić w Mince?
- Wodospady Marinka (Cascadas de Marinka): Punkt obowiązkowy. Wstęp to 16 000 COP. Są tam dwa wodospady i legendarne wielkie siatki-hamaki zawieszone nad przepaścią. Można tam leżeć godzinami i po prostu słuchać huku wody.
- Tukany i kolibry na wyciągnięcie ręki: My nie musieliśmy kupować żadnych zorganizowanych wycieczek. Wystarczyło o poranku wyjść na taras naszego domku, żeby zobaczyć tukana! Jeśli jednak chcecie mieć gwarantowane spotkanie z kolibrami, mamy dla Was patent: około 10 minut spacerem przed wejściem do wodospadów Marinka znajduje się bar, w którym właściciel wystawia wodę z cukrem. Ptaki przylatują tam regularnie, więc widowisko macie zapewnione.
- Kawa Jaguar Friendly: Musicie spróbować lokalnej kawy w jednej z kawiarni w wiosce. Region Minca słynie z plantacji, które dbają o korytarze ekologiczne dla jaguarów. Kawa smakuje genialnie, a kupując ją, realnie wspieracie ochronę tych dzikich kotów.
- Nevada Cervecería (Lokalny Browar): To najwyżej położony browar rzemieślniczy w Kolumbii! Produkują piwo na bazie wody z lodowca Sierra Nevada. Ich flagowe piwa, takie jak Happy Hummingbird czy Happy Toucan, to idealny sposób na zakończenie dnia w dżungli.
Wodospad Marinka
Jaszczurka w dżungli
- Finca La Victoria: Jedna z najstarszych plantacji kawy w regionie (działa od 1892 roku!). Co ciekawe, ich maszyny wciąż są napędzane wodą z górskich potoków. Możecie tam zobaczyć cały proces produkcji kawy „od ziarna do filiżanki”.
- Pozo Azul: To naturalne baseny w rzece, bardzo popularne wśród lokalsów i turystów. Wstęp jest darmowy, ale przygotujcie się na tłumy, szczególnie w weekendy. Jeśli szukacie spokoju, wodospady Marinka będą lepszym wyborem.
- Trekking do Los Pinos: Wymagająca wędrówka do punktu widokowego. My odpuściliśmy, bo z naszego tarasu w Bajo el Cielo widok był niemal identyczny!
- Warsztaty robienia czekolady: Region słynie nie tylko z kawy, ale i kakao. Wiele miejsc, jak np. Finca La Candela, oferuje warsztaty, na których możecie sami przygotować własną tabliczkę czekolady prosto z drzewa.
Gdzie zjeść w Mince? Nasza polecajka
Jeśli zgłodniejecie podczas zwiedzania samej wioski, koniecznie wpadnijcie do Cattleya Fast Food & Souvenirs. To świetne miejsce, gdzie zjecie konkretne, smaczne burgery i inne szybkie dania w uczciwych cenach. Jak sama nazwa wskazuje, możecie tam od razu kupić pamiątki, które są naprawdę unikatowe!
Nasz rachunek: Za dwa burgery z podwójnym mięsem, sałatkę, arepas, dwa piwa i dwa mojito zapłaciliśmy 145 PLN.
Potrzebujesz zrobić pranie?
W dżungli, gdzie wilgotność jest ogromna, pranie we własnym zakresie to marny pomysł (nic nie wyschnie!). My musieliśmy odświeżyć ciuchy i trafiliśmy na świetne miejsce. Przyjął nas tam młody chłopaczek, który okazał się niesamowicie pomocny – zaprosił nas pod swój dach, gdy na zewnątrz rozpadało się na dobre!
Adres: Laundry Minca – 5A Calle Estacion Policia, Cra. 5ª, Minca
Z chłopakiem, który przyjmował nasze pranie ;)
Cenowa pigułka wiedzy (ceny z 2025 roku):
| Usługa / Atrakcja | Cena w COP | Cena w PLN | Informacje |
|---|---|---|---|
| Nocleg w Bajo el Cielo (os.) | 80 000 - 160 000 | 80 - 160 | Ze śniadaniem (zależy od opcji) |
| inDrive (Santa Marta -> Minca) | ok. 108 000 | ok. 108 | wygodniej, warto przy większej grupie |
| Przejazd 4x4 (pod same drzwi) | 120 000 | ok. 120 | Auto terenowe (Santa Marta -> Hotel) |
| Bus / Colectivo do Minki | 10 000 | ok. 10 | Za osobę (z centrum Santa Marta) |
| Mototaxi (Minca -> Hotel) | 10 000 - 20 000 | 10 - 20 | Za osobę |
| Wstęp do wodospadów Marinka | 16 000 | ok. 16 | Za osobę |
| Dostawa jedzenia (sam dowóz) | 35 000 | ok. 35 | Koszt kuriera pod hotel w dżungli |
| Uczta w Cattleya (4 osoby) | ok. 145 000 | ok. 145 | 2 burgery, sałatka, zestaw arepas, 2 piwa, 2 mojito |
| Piwo rzemieślnicze (Browar) | ok. 10 000 - 15 000 | 10 - 15 | Za butelkę / kufel |
| Kawa w kawiarni | ok. 5 000 - 8 000 | 5 - 8 | Za filiżankę |
Kawiarnia w Mince
Kawa w Bajo El Cielo
Centrum Minki
Zobacz naszą relację z Minki na YouTube!
Chcecie zobaczyć to jacuzzi na tarasie, tukany i nasz nocleg w Bajo el Cielo na żywo? Wpadajcie do naszego szóstego odcinka z Kolumbii: 👉 KOLUMBIA: Minca – DZIKA DŻUNGLA, wodospady i kolibry
Dodaj komentarz
Komentarze